Pypcie na języku. – Michał Rusinek.


Jak dla mnie Mistrzostwo – przez duże eM! Krótkie bo raptem półtorastronicowe historyjki o meandrach języka polskiego. Wszystko napisane barwnym humorem i jak przystało na autora piękną polszczyzną. Mnóstwo anegdot. Aż żal było skończyć czytać.

Ten wpis został opublikowany w kategorii Recenzje i oznaczony tagami . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.