Ostatnie dwa dni naszej wycieczki na Islandię spędziliśmy w stolicy – Rejkjawiku. Zobaczyliśmy m.in. współczesną rzeźbę Sólfarið autorstwa Jóna Gunnara Árnasona, będącą symbolem miasta, dom Höfdi, gdzie w 1986 r. Ronald Reagan spotkał się z Michaiłem Gorbaczowem, największy kościół na Islandii Hallgrimskirkja, muzeum Penisa, muzem fotografii a pozostały czas spacerowaliśmy po mieście. I jeszcze Harpa (Sala koncertowa i Centrum Konferencyjne), architektura nieobliczalna jak islandzka przyroda. Artysta Olafur Eliasson zaprojektował niesamowitą fasadę Harpy. Z założenia projekt miał czerpać z islandzkiej natury i dosłownie z materiałów dostępnych na Islandii. Elementem wyróżniającym projekt jest przede wszystkim trójwymiarowa szklana fasada, przez którą przenika światło dzienne, tworząc wewnątrz grę świateł i cieni niczym w kalejdoskopie. Żałujemy tylko, że nie mogliśmy oglądnąć Harpy o zachodzie słońca – to dopiero musi być widok niesamowity!
No i jakbym mógł zapomnieć – wyprawa na Ocean w poszukiwaniu wielorybów. Udało się – widziałem, zdjęć nie udało się zrobić – strasznie bujało. Ręce miałem zajęte trzymaniem papierowej torebki a nie aparatem. 😉
I jeszcze jedno – hotdogi! Te hotdogi! Dokładnie te same, których próbował Bill Clinton i to z tej samej budki. Czy było warto stać w tak długiej kolejce by spróbować czegoś co się bardzo szybko zjadło? Pojedźcie i sami sprawdźcie. 🙂
Islandia nie chciała nas wypuścić – samolot mieliśmy opóźniony niemal 3 godziny. Poczuliśmy niezłe zmęczenie czekając na lotnisku.
A cała wycieczka była wspaniale poprowadzona przez Panią Pilot Paulinę Tondos – autorka książek: „Islandia. Tam gdzie elfy mówią dobranoc.” oraz „Życie pod wulkanami. Ogniste serce Islandii. Oblicza świata.”
Dziękujemy!
Ale sweterki przywiezione!!!!! 🙂











































