Osiem mini‑światów, które łączy jedna rzecz: emocja wyrażona przez przedmiot, gest albo ruch, bez udziału twarzy.
To cykl(?) fotografii, w którym emocje przedstawiłem poprzez proste, codzienne obiekty lub fragmenty ciała, ale sfotografowałem je tak, by nabrały znaczenia większego niż ich fizyczna forma.
Chciałem, by minimalizm, jasne tło i pojedynczy motyw sprawiały, że każde zdjęcie działa jak znak graficzny — czysty, symboliczny, trochę metaforyczny.







